Kiedy mieszkałem w Tajimi kilkakrotnie spotkałem franciszkanina o. Danan, który prowadził tam rekolekcje dla rodzin i młodzieży. Ponieważ o. Danan miał bardzo duże doświadczenie, w miarę możliwości starałem się słuchać jego konferencji.

O. Danan opowiedział kiedyś o takim doświadczeniu. Pewnego rauz został poproszony, aby w pewnej szkole przeprowadzić rekolekcje dla dzieci o rodzinie. Na te rekolekcje zaprosił także rodziców. Jednak oprócz dzieci przyszło tylko kilka osób. Najprawdopodobniej rodzice tych dzieci nie odczuwali potrzeby uczestniczenia w rekolekcjach. Byli przekonani, że w ich rodzinach nie ma żadnych poważniejszych problemów. Na samym początku rekolekcji o. Danan poprosił, aby wszystkie dzieci, które czują się kochane przez swoich rodziców podniosły rękę. Poprosił ich, aby wszyscy zamknęli oczy tak, aby nie widzieli odpowiedzi innych dzieci. Chodziło o to, aby się nie sugerowali i nie wstydzili, aby uczciwie wyrazili swoje odczucie. Rodzice nie zamknęli oczu, chcieli zobaczyć jak ich dzieci podniosą rękę. Byli całkowicie przekonani, że tak się stanie, ponieważ ich bardzo kochali. Jednak rękę podniosło tylko kilkanaście procent dzieci. Ponad 85% nie odczuwało miłości rodziców. Rodzice poczuli się zawiedzeni, ale jednocześnie dostrzegli problem. W następnym dniu na spotkanie przyszli prawie wszyscy rodzice.

 

Nie tylko te dzieci, ale także bardzo wiele osób, pomimo tego że są kochani, nie wiedzą o tym i w konsekwencji żyją tak, jakby nie byli kochani? Dlaczego tak się dzieje?

 

 

Miłość sama w sobie nie ma żadnego kształtu, ani koloru. Nie wydaje żadnego dźwięku, ani zapachu. Jednym słowem nie możemy poznać jej tak, jak poznajemy inne rzeczy, które nas otaczają. Abyśmy mogli poznać miłość, musi być ona wyrażona przez człowieka, który kocha. Miłość może być wyrażona na wiele różnych sposobów. Można ją wyrazić słowami, czynami. Można ją także wyrazić swoją postawą, czy też poprzez obraz lub muzykę. Niezależnie od sposobu, miłość staje się możliwa do poznania, dopiero wtedy kiedy zostanie wyrażona. Jednak, aby człowiek, który jest kochany rzeczywiście poznał tą prawdę musi być spełniony jeszcze jeden warunek. Człowiek ten musi odczytać to słowo, ten uczynek, czy też każdy inny możliwy znak, jako wyraz miłości. Jeśli słów, postawy, czynów itd. kochającej nas osoby nie rozpoznamy jako wyrazu jej miłości, to będzie to tak, jakby ona tej miłości nie wyraziła, co więcej jakby nas nie kochała. W konsekwencji nie będziemy znali jej miłości do nas.

 

W przypadku miłości Boga jest dokładnie tak samo. Bóg Ojciec, wyraża swoją miłość do każdego człowieka, na wiele różnych sposobów. Wyraził tą miłość przede wszystkim poprzez stworzenie świata i powołanie nas do istnienia, jak również poprzez ciągłe wspieranie naszego życia. Bóg najpełniej wyraża swoją miłość poprzez swojego Syna Jezusa. Już samo narodzenie Jezusa, czyli fakt, że w Jezusie Bóg stał się człowiekiem, wyraża ogrom Jego miłości, ogrom Jego pragnienia bycia z nami, ogrom Jego pragnienia obdarzenia nas wiecznym życiem. Całe życie Jezusa, Jego nauczanie, uzdrawianie chorych, oraz każde spotkanie z cierpiącym człowiekiem było wyrazem Jego miłości. Wyraził ją także poprzez obdarowanie nas swoim Ciałem i swoją Krwią. Jezus wyraził swoją miłość do nas także poprzez swoją śmierć. W śmierci Jezusa widzimy, że pragnie On być przy nas niezależnie od tego, jak będziemy Go traktować, że żaden nawet największy nasz grzech nie jest z stanie zmienić serca Jezusa. Także zmartwychwstanie Jezusa jest objawieniem Jego miłości. W zmartwychwstaniu Jezusa poznajemy, że Jego miłość jest niezniszczalna, że jest mocniejsza niż śmierć i trwa na wieki.

Jezus nie skończył na tym wyrażania swojej miłości ku nam. Swoją miłość wyraził także przez to, że obdarzył nas swoim Duchem. Obecnie Duch Święty objawia nam miłość Jezusa, a tym samym miłość Boga Ojca do każdego nas. Uczynił to szczególnie poprzez założenie i rozwój Kościoła, który jest mistycznym Ciałem Chrystusa. A także poprzez obdarzenie nas Pismem świętym, które jest żywym Słowem Boga. Duch Święty objawia nam miłość Boga także poprzez wszelkie natchnienia i ukazywanie drogi do Boga, a także poprzez ukazywanie nam naszego grzechu.

Bóg Ojciec, Syn Boży oraz Duch Święty, czyli Trójjedyny Bóg, wyraża swoją miłość do nas na wiele innych sposobów. Jeżeli pomimo tego ktoś jeszcze nie zna Miłości Boga, to przyczyny musi szukać w sobie samym. Jeżeli tylko zechce poznać tą miłość, to wystarczy tylko, aby otworzył swoje oczy oraz uszy, a co najważniejsze, aby otworzył swoje serce.

Dopiero, kiedy poznamy miłość Boga, będziemy w stanie ją przyjąć, tak jak przyjęli ją Apostołowie, oraz niezliczona rzesza uczniów Jezusa. Fakt, czy rzeczywiście przyjęliśmy miłość Boga, poznamy po naszym własnym życiu. Jeżeli będziemy żyli zgodnie z pragnieniem Jezusa, jeżeli podobnie jak Apostołowie będziemy spełniać otrzymaną od Jezusa misję i w sobie właściwy sposób będziemy dzielić się radością, która towarzyszy życiu w zjednoczeniu z Jezusem, to możemy być pewni, że przyjęliśmy miłość Jezusa, że kroczymy w kierunku doskonałej Miłości, którą będzie trwała przez całą wieczność.

 

Módlmy się, aby jak najwięcej ludzi poznało miłość Boga, aby ją przyjęli i odpowiedzieli na nią swoją własną miłością, tak aby mogli żyli w miłości i stali się dla innych znakami miłości Boga. 

HOMILIE

Odsłon artykułów:
18325