A gdy nadeszła (stała się) godzina szósta, stała się ciemność w całej tej okolicy (ziemi), aż do godziny dziewiątej. I o godzinie dziewiątej Jezus zawołał wielkim głosem: Eloi, Eloi, lema sabachtani? Co jest tłumaczone: Boże mój, Boże mój, dlaczego pozostawiłeś mnie? A niektórzy ze stojących obok, usłyszawszy mówili: Oto Eliasza woła. Zaś ktoś podbiegłszy, napełnił gąbkę octem, włożył na trzcinę, poił go mówiąc: Dopuście, zobaczmy, czy Eliasz przychodzi zdjąć go. Zaś Jezus wydawszy głos wielki, wyzionął (tchnął) [ducha]. A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, od góry aż do dołu. Zaś stojący obok, naprzeciw niego setnik, zobaczywszy, że krzycząc tak wyzionął (tchnął) [ducha], powiedział: Prawdziwie, ten człowiek był synem Boga.

 

Jezus umiera w ciemności, tak fizycznej (zewnętrznej), jak i duchowej (wewnętrznej). Jedyne słowa, jakie przybity do krzyża Jezus wypowiada w Ewangelii Marka są cytatem z Ps22,1.

Jezus, który był niezrozumiany i ostatecznie odrzucony przez ludzi, wydaje się być teraz opuszczony także przez samego Boga. Ta całkowita samotność i poczucie bycia odrzuconym przez wszystkich, szczególnie poczucie opuszczenia przez Boga, mogło być dla Jezusa większym cierpieniem, niż fizyczne cierpienie, którego doświadczył podczas tortur.

 

Męka Jezusa rozpoczęła się w Ogrójcu prośbą o odsunięcie kielicha cierpienia. Wtedy Jezus zwracał się do Boga czułym słowem „Abba.” Jednak aż do tej pory nie otrzymał odpowiedzi. Czuje się opuszczony przez Boga. Wyrażając swój stan ducha zwraca się do Boga, tak jak inni ludzie „Boże.” Jednak fakt, że Jezus nie przeklina Boga, ale ciągle modli się do Niego i wzywa Go, ukazuje, że ciągle wierzy w Jego obecność (inaczej nie zwracałby się bezpośrednio do Boga), jak również, że ciągle pokłada w Nim nadzieję i uważa Go za jedyne źródło zbawienia.

 

Przy chrzcie Bóg tchnął w Jezusa swojego Ducha (Mk1,10), teraz, poprzez swoją śmierć, Jezus tchnie tego Ducha na cały świat.

 

Nawet te ostatnie słowa Jezusa nie są zrozumiane przez tych, którzy je usłyszeli i przez to wzbudzają fałszywe oczekiwania nadejścia Eliasza oraz doświadczenia cudu uwolnienia Jezusa.

 

Wbrew pozorom Bóg nie jest głuchy na wezwania Jezusa. Odpowiedź Boga nadchodzi natychmiast po śmierci Jezusa. Choć nikt, nawet sam Jezus nie mógł tego zauważyć, Bóg był przez cały czas obecny. Jezus zmarł, ale Bóg kontynuuje działanie.

 

Jeżeli powieszoną wysoko zasłonę rozrywałby człowiek, zrobiłby to od dołu do góry. Podkreślając fakt, że zasłona został rozerwana od góry do dołu, Marek stwierdza, że uczynił to sam Bóg.

Rozerwanie zasłony, która w Świątyni Jerozolimskiej zasłaniała miejsce najświętsze, potwierdza proroctwo Jezusa o zburzeniu Świątyni. (Teraz zniszczone zostało jej „serce.” W niedalekiej przyszłości zostaną zniszczone także jej mury.)

 

Rozdarcie zasłony obrazuje prawdę, że dzięki ofierze Jezusa, każdy człowiek otrzymał możliwość przystępu do Boga. Obecnie ani naród Izraela, ani świątynia Jerozolimska, czyli kapłanie nie są jedynymi „posiadaczami” Boga, ani Jego łaski.

Jezus otrzymał Ducha Bożego po tym, jak rozdarło się niebo, teraz ludzie otrzymują Ducha Boga po tym jak rozdarta została zasłona w miejscu świętym.

Następujące po rozerwaniu zasłony miejsca najświętszego wyznanie wiary przez poganina, czyli tego, który był uważany za będącego daleko od Boga, jest pierwszym owocem rozdarcia zasłony, czyli dokonania dzieła zbawienia.

 

Wyznanie przez poganina prawdy o tym, że Jezus był Synem Boga, ukazuje, że krzyż Jezusa jest miejscem objawienia, jest miejscem zbawczego działania Boga, ma moc przyciągania ludzi do Boga. Można powiedzieć, że setnik reprezentuje tutaj chrześcijan ze wspólnoty Marka, czy też szerzej, wszystkich członków młodego Kościoła, czyli tych, którzy otworzyli swoje serce i przyjęli Ducha Bożego.

 

Poddani cesarz rzymskiego, jako wyraz uznawania jego władzy nad sobą nazywali go synem boga. Wyznanie Setnika oznacza, że odnalazł on nowego Pana, który jest prawdziwym Synem Boga. Takim samym wyznaniem Marek rozpoczął Ewangelię. Wyznanie setnika można uznać za nowy początek Ewangelii, natomiast Krzyż Jezusa, za drzwi do królestwa Bożego.

 

Marek nie napisał jednoznacznie, czy Jezusa wypił, czy też odmówił napój z octu, czyli napój z winogron, który został Mu podany. Jeśli wypił, to zgodnie z wypowiedzianymi do uczniów podczas Ostatniej wieczerzy słowami: „Amen mówię wam, że już nie wypiję z plonu winorośli, aż do owego dnia, kiedy go będę pił nowy w królestwie Boga” (Mk14,25), znaczyłoby to, że w tym momencie Królestwo Boże zostało zrealizowane.

 

HOMILIE

Odsłon artykułów:
24411