A przechodzący bluźnili mu poruszając swoimi głowami i mówiąc: Oho, [Ty], burzący przybytek i budujący w trzy dni, zszedłszy z krzyża uratuj siebie! Podobnie arcykapłani kpili między sobą [wraz] z uczonymi w Piśmie mówili: Innych uratował, siebie nie może uratować. Pomazaniec, król Izraela, niech teraz zejdzie z krzyża, abyśmy zobaczyli i uwierzyli. I razem z nim ukrzyżowani lżyli go.

 

Miejsce ukrzyżowania było położone blisko drogi tak, aby przechodzący mogli widzieć, co grozi za nieposłuszeństwo lub łamanie prawa, a szczególnie za wszelki bunt wobec Rzymian. Miało być ostrzeżeniem i zmuszać do posłuszeństwa.

 

Szyderstwa, których doświadcza Jezus współbrzmią z szyderstwami skierowanymi ku człowiekowi sprawiedliwemu z Psalmów (Ps22 i Ps109) oraz z Księgi Izajasza (Iz53,3).

 

Powtarza się fałszywe oskarżenie, które jest zniekształconym proroctwem Jezusa dotyczącym zburzenia świątyni Jerozolimskiej. Poprzednio ustami złego ducha, a teraz ustami wrogów Marek przypomina swoim słuchaczom o tym, kim jest Jezus. Ta Żywa Świątynia, którą jest Jezus i która w tym momencie doświadcza zniszczenia, już za trzy dni zostanie odbudowana. Wzywa do tego, aby spoglądać na ukrzyżowanego Jezusa z perspektywy Jego zmartwychwstania.

 

Dla Żydów okrutna męka oraz krzyżowa śmierć Jezusa była niezaprzeczalnym dowodem na to, że nie był On ani Mesjaszem, ani królem Izraela. Mimo ciągłych porażek w konfrontacji z Jezusem, w tym momencie, kiedy Jezusa jest całkowicie bezsilny oraz poniżony tak bardzo jak to tylko było możliwe, przywódcy Izraela tryumfują i wyrażają swoją satysfakcję. Są przekonani, że Bóg potwierdza ich rację. Zmartwychwstanie Jezusa ukaże fałsz takiej interpretacji Jego męki i śmierci. Teraz mogą rozładować swoją frustrację.

 

Słabość i poniżenie przybitego do krzyża Jezusa jeszcze dobitniej wyraża fakt, że nawet skazani na śmierć, pogardzani przez wszystkich i całkowicie bezsilni przestępcy, bezkarnie ubliżają Mu.

 

W prawdzie arcykapłani i uczeni w Piśmie deklarują uwierzenie w Jezusa, jeśli tylko zejdzie z krzyża, to jednak nie jest to autentyczny warunek wiary w Jezusa, ale ironiczne wyrażenie przekonania, że Jezus nie jest w stanie zejść z krzyża. Nawet zmartwychwstanie, które było znacznie większym znakiem niż zejście z krzyża, nie przekona tych zatwardziałych ludzi do wiary w Jezusa!

 

Użycie mocy, jaką Jezus otrzymał od Boga, dla własnej korzyści, było wielką pokusą, szczególnie w tym najtrudniejszym dla Jezusa momencie. Jednak nawet teraz Jezus jest wierny własnej decyzji, aby tą moc używać jedynie dla dobra innych ludzi, czyli, aby ją używać jedynie w celu realizacji otrzymanej od Boga Ojca Misji.

Poza tym Jezus nie mógł powstrzymać człowieka przed czynieniem zła. Marek ciągle ukazywał, że Jezus miał władzę nad nieczystymi duchami, nad siłami natury oraz chorobami, ale nie miał władzy nad wolnością człowieka! Nigdy nawet nie szukał władzy nad innymi ludźmi. Nie domaga się jej także teraz. Sam dobrowolnie wydał się w ręce pragnących zabić Go ludzi i teraz ponosi konsekwencje tej decyzji. Jest wierny swojej miłości nawet w tak wielkich cierpieniach. Nawet w tak wielkim poniżeniu. W ten sposób Jezus najpełniej ukazuje królestwo Boże (sposób, w jaki Bóg sprawuje swą władzę) i spełnia swoją misję.

 

HOMILIE

Odsłon artykułów:
23509